Cześć Wam !
W końcu udało mi
się zebrać i napisać dla Was pierwszego od baaaardzo dawna posta. Zastanawiałem
się często o czym napisać, czym Was zainteresować. Nie chciałem aby ten nowy
blog tak jak mój stary, zawierał bardziej, można to nazwać, krótkie notki na
mój temat. Szukałem, szukałem i tak naprawdę z pierwszym tematem przyszliście
do mnie Wy sami !
Bardzo często,
praktycznie bez przerwy pytacie o 4LOVE. Często wracacie wspomnieniami do
różnych koncertów, piosenek, wydarzeń… i
oczywiście, bardzo mnie to cieszy! Jednak pytacie też co dalej, co
robimy, czy działamy. Długo bałem się poruszać tego tematu. Myślałem
„Przeczekam to”, no ale Wam też należą się jakieś wyjaśnienia skąd ta przerwa i
cisza.
4Love to był
naprawdę wspaniały okres w moim życiu! Mimo wielu przeciwników, negatywnych
opinii daliśmy radę i nie poddaliśmy się. Wiele serca, zaangażowania i
poświęcenia włożyłem w Nasz zespół. Starałem się aby każdy kolejny projekt miał
w sobie to coś i odróżniał się od innych. Moje rady jednak rzadko były brane
pod uwagę, co nie znaczy, że to źle być może Manager który ma większe
doświadczenie w tej branży wiedział lepiej.
Widzimy jednak, że coś poszło nie tak i nawet „doświadczenie” nie
zadziałało do końca.
Wiele zawdzięczam
chłopakom, państwu Konkol, cudownej Kamili i jej rodzinie i wielu wielu innym
osobom które przyczyniły się do wielu sukcesów zespołu. Nigdy nie zapomnę
wspaniałej trasy ”Live Laugh Love TOUR” koncertów na których najbardziej
czułem, że to ma sens. Wspaniałego koncertu na Festiwalu „Tu bije serce Europy”
Czy programów PNŚ i Muzyczna Strefa. Pamiętam każdy moment na planie do naszych
klipów. Każdy dźwięk w studio i dni spędzone wspólnie z chłopakami w
hotelach. Zyskałem doświadczenie, które
mam nadzieje otworzy mi drogę do kariery muzycznej. Zyskałem przede wszystkim
Was! Dzięki 4L mam dla kogo już działać.
Pytacie również,
jak jest być w zespole. Jak reaguje na krytykę co bym powiedział hejterom?
Jedyne co mogę im powiedzieć to- Żałujcie, że nie jesteście na moim miejscu.
Żałujcie, że nie spotkaliście tych wszystkich osób, nie zobaczyliście tych
wszystkich miejsc , które ja zobaczyłem. Ponieważ ja nie mam czego żałować!
Prawda jest taka,
że zespół w pewnym momencie stanął w miejscu, z pewnej strony brakowało u
niektórych osób chęci rozwoju, podwyższenia poprzeczki. Myśl, że sukces jednego
utworu poprowadzi Nas na szczyt była troszkę zgubna. Być może fakt, że mamy
swoje zdanie i uparcie dążymy do celu z chłopakami nas zgubił? Cóż, wszyscy
dobrze wiemy, że wina zawsze jest po obu stronach.
Jedyne co mogę
wam obiecać w tym momencie, to fakt że
nie schodzimy jeszcze ze sceny. Jeśli zespół zaplanuje powrót, pierwsi się o
tym dowiecie, jeśli nie, możecie liczyć,
że szybko usłyszycie Nas w innych projektach. Swoją drogą sam chętnie usłyszał
bym jeszcze raz Szalonego, zwariowanego pełnego energii Michała, z ogromnym i
zajebistym poczuciem humoru Kena, czy nieskazitelnie idealnego głosem Ernesta.
Mam mnóstwo pomysłów w głowie i mam nadzieję, ze przyjdzie mi jeszcze je
spełnić. Liczę, że dalej będziecie z nami, ze mną. Tak naprawdę jeśli nie
będzie Was, mnie też nie będzie.
Mam nadzieje, że
wyjaśniłem Wam nieco bardziej jak wygląda sytuacja. I, że pytania „Co z 4Love?”
„Czemu zespół nic nie tworzy” itp. będą pojawiać się rzadziej.
Czekam na pytania
od Was być może znów naprowadzicie mnie na pomysł na kolejny post. Dzięki za Wszystko ! Za Wasze
zainteresowanie, kontakt, za to że po prostu jesteście.
Czekam na wasze
opinie i komentarze! See ya!




Dawid czytając to miałam łzy w oczach bo to właśnie wasz koncert był pierwszym koncertem w moim życiu, nigdy go nie zapomnę, twojej solówki i reszty chłopaków i waszych uśmiechów oraz wyluzowania na scenie.Pamiętam będąc na tym koncercie marzyłam sobie "może kiedyś z nimi zaśpiewam piosenkę" ale to tylko głupie marzenia. Pamiętaj jednak jestem z wami całym sercem i nie pozwolę żeby ktoś ciebie bądź resztę hejtowal bo każdy ma prawo spełniać marzenia :D jeju aż się popłakałam pisząc to haha. Pozdrawiam Evie (Domi K.)
OdpowiedzUsuńNic nie wiadomo ... być może jeszcze zaśpiewamy razem :> Dzięki,że jesteś ;*
UsuńO tak ... Zobaczyć, posłuchać i poznać całą Waszą czwórkę było mega przyjemnością. Takie pozytywne świry :-D Stara jestem,ale kibicować nadal Wam będę i czy to w tym czy innym projekcie, wiem że dacie sobie radę. Scena jest Waszym drugim domem i wcześniej czy później....Będzie o Was głośno :-*
OdpowiedzUsuńLove You :)
OdpowiedzUsuńLove U too ;**
UsuńLove You :) K.
OdpowiedzUsuń;*
UsuńKibicowałam, kibicuję i zawsze będę kibicować. Z resztą jesteś tego bardzo świadomy :)
OdpowiedzUsuńJestem ;> Dziękuje ;*
UsuńZdarzają się w życiu nieuniknione momenty.. Kiedy nadchodzi czas na zadanie sobie paru pytań typu: "Co dalej?" "Czy dalej będziemy grac jako zespol?" "Czy może to ten czas aby rozpocząć karierę solo?" i wiele innych podobnych... Mam nadzieje ze zobaczenia Was jeszcze kiedyś w czwórkę na scenie razem, jako zespół.. Jeszcze nigdy żadnego z Was nie widziałam ani indywidualnie ani jako zespołu.. Mam nadzieje ze któregoś dnia mi się uda.. Trzymam kciuki i kibicuje każdemu z Was. Love, Kejsi.
OdpowiedzUsuńDo przodu!
OdpowiedzUsuńNawet jeżeli 4love nie funkcjonuje to ja nadal bede i pozostane wasza fanka! Bo to jest 4Ever! Dziekuje!
OdpowiedzUsuń